Kanał RSS » Polacy ogołocili kantory z dolarów
Najpierw bankom zaczęło brakować franków szwajcarskich. Kilkadziesiąt godzin później walut zabrakło w kantorach. Dziennik pisze, że to efekt masowej paniki Polaków, którzy próbowali zamienić oszczędności w złotówkach na drożejące z godziny na godzinę dolary i euro.
Kolejne niepokojące wieści docierały tymczasem z rynku nieruchomości, gdzie część banków zaostrzyła wymogi i nie chce udzielać kredytów na nierozpoczęte jeszcze inwestycje.
Zainteresowanie walutami było tak duże, że w niektórych miejscach brakowało amerykańskiej i europejskiej waluty. Zainteresowanie jest kilkakrotnie wyższe niż normalnie, telefony się urywają. Ludzie kupują wszystko, co się da - mówił DZIENNIKOWI Tomasz Pluskota z poznańskiego kantoru Gold. Już wczoraj rano dolar w kantorach było o około 10 gr droższy niż wieczorem poprzedniego dnia.
W części kantorów nastąpił po prostu paraliż. Zdarza się tak, że po prostu nie mam tyle waluty, ile chce kupić klient. Jedyne, co mogę zrobić, to czekać, aż ktoś sprzeda większą sumę - mówił Michał Chachelski z krakowskiej sieci kantorów Łodzińscy. Oczywiście tych sprzedających było wczoraj zdecydowanie mniej.
Wiceprezes Stowarzyszenia Właścicieli Kantorów i Lombardów Andrzej Kosmalski ze zdziwieniem patrzy na sytuację na rynku wymiany walut. Ludzie zaczęli panikować, likwidują lokaty i rzucili się na waluty. Właściciele kantorów muszą podwyższać cenę skupu i rezygnować z marży, żeby zaopatrzyć się w brakujące waluty - mówi.
Zdaniem analityków zachowanie Polakow jest błędne. Górę wzięły emocje. W najbliższych dniach dolar i euro mogą jeszcze zdrożeć o 20-30 gr, ale w dłuższej perspektywie jednak j...





