Kanał RSS » Euro za 3 lata? Eksperci: Niemożliwe
Nieoczekiwana deklaracja premiera Donalda Tuska w sprawie daty wejścia Polski do strefy euro zaskoczyła polityków, nawet Platformy Obywatelskiej. Może po prostu jakiś doradca marketingowy doradził premierowi, by rzucił sobie taką obietnicę? - zastanawia się wiceprezes PiS Aleksandra Natalii-Świat. Jest sceptyczna wobec słów Tuska. A bez politycznego konsensusu trudno będzie wejść do strefy euro - czytamy w DZIENNIKU.
Donald Tusk na Forum Ekonomicznym w Krynicy powiedział, że chce pierwszy raz precyzyjnie sformułować datę wejścia do strefy euro. Naszym celem jest rok 2011 - mówi premier. Co na to resort finansów? - Nikt z nami nie konsultował tej wypowiedzi - przyznaje jeden z doradców Rostowskiego.
Dopiero po godzinie 19 minister Rostowski wydał lakoniczny komunikat. Premier trafnie określił aspiracje rządu i w taki sposób należy rozumieć jego wypowiedź. Projekt budżetu na 2009 rok jest krokiem w dobrym kierunku - stwierdził Rostowski.
Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski w rozmowie z DZIENNIKIEM mówi, że jest zachwycony słowami premiera. Zaznacza, że euro w 2011 r. to cel trudny, ale realny. Zagrożenia? Deficyt budżetowy obniżyliśmy, inflację też - deklaruje wiceszefowa sejmowej komisji finansów Aleksandra Natalii-Świat.
Bo kryteria makroekonomiczne to jedno. A polityczne realia - to drugie. Zdaniem Natalii-Świat, deklaracja premiera to błąd, który zagraża najmniej zasobnej części społeczeństwa. Ale to nie wszystko. Niedawno sam minister finansów mówił, że pierwszym problemem, jaki musimy rozstrzygnąć zanim podejmiemy decyzję w sprawie euro, to debata nad zmianą konstytucji. Nadal bowiem nie jest pewne, czy zmiana ustawy zasadniczej jest konieczn...





